Mieszkańcy zdenerwowani zamieszaniem ze śmieciami
Sympatycy jednej z prawicowych partii przyszli na ostatnią sesję rady miasta, by dowiedzieć się czy zmiana operatora mogła być nie poparta przetargiem. Już na początku sesji Franciszek Wojtyczka zgłosił wniosek o rozszerzenie programu obrad o punkt dotyczący problemu śmieci w mieście. Radni klubu „Dumni z Lubina” większością głosów opowiedzieli się przeciwko jego wprowadzeniu do porządku obrad. Okazuje się, że spółka gminna może zajmować się odbiorem śmieci bez przetargu i dlatego od 1 grudnia firma wchodząca w skład MPWiK odbiera nieczystości spod mieszkań lubinian.

Jaki ma to finał Panie Redaktorze? Czy wiadomo coś o nieprawidłowościach przy tym zadaniu?
OdpowiedzUsuń