Wejście smoka
Ledwo sędzia Jarosław Przybył
odgwizdał początek meczu, a już minutę później mieliśmy gola, którego strzelcą
był Łukasz Piątek, a podawał mu Krzysztof Janus. Czternaście minut później za
zagranie ręką w polu karnym ukarany żółtą kartką został Dmitrij Wierchowcow, a
z jedenastu metrów pewnie do bramki Peskowica uderzył Janus. Trzeciego gola
zdobył Dąbrowski po świetnie rozegranym woleju trójki pomocników:
Vlasko-Woźniak-Janus. Dośrodkowanie piłki
z narożnika boiska w 33 minucie na bramkę zamienił Krzysztof Piątek. Druga połowa nie dała nam poważniejszych okazji, ale pamiętajmy że przed lubinianami jeszcze czwartkowy mecz z Partizanem Belgrad.
Zapraszam na podsumowanie kolejki w poniedziałek ok. 20:15 na http://lubin24.blogspot.com/p/ekstrak.html
Komentarze
Prześlij komentarz